|
Wilno 18-19 listopada 2008 |
|
|
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
24.11.2008. |
|
W dniach 18-19 listopada 2008 roku odwiedziliśmy naszych podopiecznych na Litwie. W wyjeździe uczestniczyły trzy osoby: Prezes Stowarzyszenia, Wiceprezes Stowarzyszenia oraz dziennikarz robiący programy dla TVP Info z oddziału Lubelskiego (dziękujemy cichej wielbicielce Stowarzyszenia za załatwienie tego kontaktu). Zjechaliśmy się w Warszawie we wtorek o godzinie 6. rano. Po kilkudziesięciu minutach ruszyliśmy w dwa samochody. Jeden pełen bo wiozący 6 komputerów podarowanych przez pewną firmę (tu wielkie dzięki dla sympatyka Stowarzyszenia, który je załatwił) a w drugim ja + dziennikarz. Droga minęła nam szybko bo to tylko jakieś 7 godzin i jesteśmy już w Wojdatach w szkole-przedszkolu Malowany Latawiec. Tam poznajemy przesympatyczną Panią Dyrektor i kadrę tej całkiem sporej szkoły, pozostawiamy 4 komputery (mają darmowy internet dzięki układowi z firmą, która postawiła na ich dachu antenę) i zobowiązujemy Panią Dyrektor do przedstawienia planu wykorzystania sprzętu (następnego dnia go dostajemy – jak widać można). Tu wtrącenie: jednym (i to jednym z najważniejszych) ze statutowych zadań Stowarzyszenia jest zapewnianie Polakom na obczyźnie sprzętu/środków na realizację ich marzeń/potrzeb. Nie występujemy w roli Św. Mikołaja, który przyjeżdża z torbą pełną prezentów i za całusa je rozdaje. Żegnamy się z Wojdatami i jedziemy do Wilna gdzie tuż przy Ostrej Bramie w podziemiach starej kamienicy mieści się placówka „Dzieci – częścią społeczeństwa” (niestety nie potrafię tego ani wymówić ani napisać po litewsku) – bardzo prężnie działająca „firma” zajmująca się zajmowaniem czasu dzieciom. Mają tam internet, miejsce do posiedzenia i porysowania/pomalowania (dostaliśmy bardzo dużo prac dzieci, które oni sprzedają po jarmarkach i odpustach aby zarobić na działalność a my wystawimy na aukcjach). Na koniec dnia pojawiamy się w szkole Źródełko, gdzie pozostawiamy 2 komputery (mają pracownię komputerową z 10 komputerami co na 280 uczniów to i tak mizeria) i jedziemy do Nemecznyna do Domu Polonii na nocleg. Następnego dnia kolejna wizyta w Źródełku gdzie przygotowano dla nas fantastyczny występ ich zespołu pieśni i tańca (dziwnie mi i wiceprezesowi oczka się spociły jak to oglądaliśmy) i na chwilkę wpadamy jeszcze raz do Wojdat gdzie umawiamy się z Panią Dyrektor, że postara się skontaktować z kolejnymi polskimi szkołami na Litwie, które będą chciały skorzystać z naszej pomocy. No i ... wodzu prowadź na Warszawę. Dopisek ogólny: na Litwie zostaliśmy mile zaskoczeni jedną informacją: rząd litewski finansuje każdemu dziecku w klasie 0-4 raz dziennie ciepły posiłek. Nie wiadomo jak długo ale to i tak lepiej niż u nas. Przezes Stowarzyszenia |
|
Zmieniony ( 24.11.2008. )
|